seriale Category
A ja notki ani jednej nie dodam!
…kurw.

Mam mieszane uczucia dotyczące tego filmu. Z jednej strony wyszedł świetny dramat pokazujący degradację zarówno człowieka, jak i jego wartości. Nawet Cage, za którym od czasów Next i Ghost Rider nie przepadam, nie przeszkadzał. A wręcz przeciwnie, całkiem nieźle wczuł się w rolę obolałego frustrata. Jednak pomimo całej tej otoczki czegoś brakuje w tym filmie. Być może samo zakończenie pozostawia absmak.
Scenariusz nie należy do arcydzieł gatunku, ale całkiem dobrze trzyma w napięciu oferując całą gamę zwrotów akcji i niespodziewanych wydarzeń. Reżyser zdecydowanie lepszy od scenarzysty – umiał pokazać w niecodzienny sposób codzienność, a w zasadzie codzienny szmelc, którym karmi nas telewizja. Gra aktorska bez zarzutu: świetny Cage, seksowna Mendes i zupełnie niewidoczny Kilmer. I wszystko byłoby piękne, powstał trzymający w napięciu dramat. Ale czy każdy film rodem z Hollywood musi mieć happy ending? Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak mi brakowało zupełnego zatracenia głównego bohatera, takiej końcówki w stylu Ryśka Riedla. Niestety, w filmach w niecałe 10 minut menel staje się wzorowym człowiekiem, a ćpunka przykładną kochanką. Szkoda, bo brakuje w tym realizmu.



Home